Menadżer Liverpoolu Arne Slot przyznał, że jego zespół nie zagrał dobrze, zwłaszcza w pierwszej połowie meczu z Nottingham Forest; mistrzowie zdobyli zwycięskiego gola w 97. minucie, dzięki czemu zrównać się punktami z Chelsea i Manchesterem United. Florian Wirtz opuścił spotkanie z powodu urazu podczas rozgrzewki, a jego miejsce w podstawowym składzie zajął Curtis Jones.
Ocena gry po meczu
Slot stwierdził, że jeśli bramka padła w ostatniej minucie, zawsze występuje element szczęścia, choć w tym sezonie drużyna wielokrotnie doświadczała przeciwnej sytuacji. Remis byłby sprawiedliwszym wynikiem niż nasza wygrana, ocenił trener.
Trener podkreślił, że pierwsza połowa była trudna, ponieważ Nottingham Forest grał bardzo dobrze i Liverpool tracił piłkę przy każdej próbie jej utrzymania. Po przerwie przejęliśmy kontrolę nad grą, a być może znaczenie miało to, że rywale grali w czwartek, a my odpoczywaliśmy w tygodniu — po raz pierwszy w tym sezonie to było dla nas korzystne.
Kontuzja Floriana Wirtza
Slot odniósł się także do stanu Floriana Wirtza, który poczuł coś w plecach podczas rozgrzewki i w konsekwencji nie wystąpił od początku spotkania. Zastąpił go Curtis Jones. Nie sądzimy, by to było bardzo poważne, powiedział menadżer.
Według Slotta zawodnik nie mógł być w 100% gotowy do gry, dlatego podjęto decyzję o nieumieszczaniu go w wyjściowej jedenastce. Klub ma nadzieję i oczekuje, że Wirtz będzie do dyspozycji w kolejnym tygodniu, choć nie można przewidzieć rozwoju sytuacji. Zdjęcia: Imago
Florian Wirtz Liverpool Nottingham Forest Piłka Nożna Premier League



