Były dyrektor sportowy Milanu, Igli Tare, znalazł się w orbicie śledztwa prowadzonego przez albańską Specjalną Prokuraturę do Walki z Korupcją i Zorganizowaną Przestępczością (SPAK) w związku z podejrzeniami o pranie pieniędzy i korupcję, co komplikuje jego sytuację po niedawnym zwolnieniu z klubu.
Śledztwo SPAK i powiązania
Według przekazów medialnych nazwisko Iglego Tare pojawiło się w toku dochodzenia prowadzonego przez SPAK. Prokuratura bada jego możliwe powiązania z procederem prania pieniędzy i korupcji, a sprawa ma charakter rozwojowy.
Śledztwo, które początkowo koncentrowało się na byłej wicepremier Belindzie Balluku i zarzutach dotyczących nieprawidłowości przy zamówieniach publicznych, miało doprowadzić śledczych do nowych osób związanych z procedurami finansowymi. Igli Tare na razie nie odniósł się publicznie do stawianych mu zarzutów.
Zwolnienie z Milanu i reperkusje kadrowe
Igli Tare został zwolniony z Milanu zaledwie dziesięć dni temu jako część szerokiej reorganizacji zarządu, ogłoszonej przez właściciela Jerry'ego Cardinale po nieudanym sezonie i braku awansu do Ligi Mistrzów. Zwolnienia obejmowały również trenera Massimiliana Allegriego oraz kilku kluczowych dyrektorów.
W ramach czystki klub odwołał m.in. Massimiliana Allegriego, dyrektora wykonawczego Giorgio Furlaniego oraz dyrektora technicznego Jeffreya Moncadę. Klub oficjalnie określił miniony sezon jako "kategoryczną porażkę", a sprawa śledcza w Albanii dodatkowo komplikuje sytuację 52-letniego działacza.




