Belgia rozbiła reprezentację Stanów Zjednoczonych 4:1 w meczu, w którym wcześniej doszło do politycznej interwencji mającej na celu umożliwienie gry napastnika Folarina Baloguna. Prezydent USA Donald Trump miał podobno zadzwonić do Gianniego Infantina, aby FIFA rozważyła anulowanie kary dla zawodnika.
Interwencja polityczna i udział Baloguna
Przez kilka dni przed meczem Biały Dom zabiegał u FIFA o zniesienie kary dla napastnika Folarina Baloguna, dzięki czemu zawodnik mógł wystąpić od pierwszej minuty. Według relacji, Donald Trump rozmawiał bezpośrednio z prezesem FIFA Giannim Infantinem, prosząc o „przereagowanie” w tej sprawie.
Sam Trump miał powiedzieć: "Jedno jest ukarać zawodnika za mecz, w którym popełnił błąd, ale jak można karać go także za mecz, który jeszcze się nie odbył? To jest bardzo niesprawiedliwe, nie można tego robić! Tak, poprosiłem FIFA o ponowne rozpatrzenie. Nie sądzę, że to był faul".
Mecz i reakcje na boisku
Belgia wygrała 4:1, a obecność Baloguna ostatecznie nie pomogła drużynie USA. Po ostatnim golu, w doliczonym czasie drugiej połowy, piłkarze Belgii na boisku naśmiewali się z prezydenta USA, naśladując charakterystyczny sposób poruszania się jego rąk i tułowia, zaciśnięte pięści i zgięte łokcie, który często prezentuje podczas wieców.
W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania z tych gestów, a oficjalne konto Belgii na X opublikowało ujęcie z gola na 1:4 z podpisem przetłumaczonym na język polski jako: „Anulujcie i to!”.
Konsekwencje i dalsza droga Belgii
W ćwierćfinale Belgia zmierzy się z reprezentacją Hiszpanii. Dla Stanów Zjednoczonych najlepszym wynikiem na Mistrzostwach Świata w tym stuleciu pozostaje ćwierćfinał z 2002 roku.
Spotkanie zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem Belgów, którzy awansowali do kolejnej rundy turnieju, a sprawa anulowania kary dla Baloguna wywołała szeroką debatę wokół granicy między polityką a sportem.
La selección de #Belgica se burla de Trump y en su casa. pic.twitter.com/sQEwyKqM3L
– ZuritaCarpio (@ZuritaCarpio) July 7, 2026




